Edward Pył, bohater ostatnich dni, skutecznie paraliżuje lotniska całego kontynentu, pozostając przy tym nieuchwytny dla policji wszystkich krajów. Jakimi technikami się posługuje? Czy ktoś mu pomaga? Jak w jego chorym umyśle rodzą się pomysły na kolejne ataki? Na te pytania szukają dziś odpowiedzi wszyscy. No, może prawie wszyscy. Na przykład połowa z nas albo mniej, bo trzeba odliczyć dzieci, mentalnie opóźnionych i tych, którzy mają to gdzieś. W każdym razie na te pytania szuka dziś odpowiedzi wielu, wielu ludzi lub trochę mniej lub trochę więcej (+/- wielu).
Typowa technika Pyła, to atak typu “słoń”, jak nazywa go policja. Polega na jednoczesnym wypuszczeniu w kilku różnych miejscach nadgryzionych odpowiednio pomarańczy (im więcej, tym efekt lepszy). Nie od dziś wiadomo, że zapach nadgryzionych pomarańczy wzbudza nagłe ataki paniki wśród ludzi o podwyższonym poziomie życia (a tacy w większości znajdują się na lotniskach). Dodatkowo, Edward używa specjalnych urządzeń elektronicznych, które pozwalają mu na przejęcie kontroli nad głośnikami w halach odpraw, przez które emituje on dźwięki szumiącego wodospadu. Oddziałując na pęcherze swoich ofiar sprawia, że do ubikacji tworzą się gigantyczne kolejki.
Dzięki połączeniu paniki i kolejek powstaje niesamowite zamieszanie. Ludzie, którzy stali w kolejkach zaczynają panikować, a panikujący ustawiają się w kolejkach do ubikacji. Zgromadzona energia, która wytwarza się podczas tych przemieszczeń, uchodzi w kierunku równoległym do powierzchni ziemi w postaci małych wyładowań elektromagnetycznych oraz dźwięku trąby słonia (stąd zresztą nazwa). Energia powoduje przyspieszenie procesów gnilnych w warzywach i owocach, znajdujących się w promieniu 2km od zaatakowanego lotniska.
Jak dotąd Edwarda Pyła nie udało się schwytać. Policja martwi się jednak, że nawet gdyby udało się to zrobić, wystąpiłyby poważne trudności z zakwalifikowaniem jego przestępczej działalności do jakiegokolwiek paragrafu prawa.
potrzymaj.pl
Jak być nieszczęśliwym?
Andrzej Chybaty – geniusz pochylił czoło nad człowiekiem
Najmodniejsze fobie w 2011 roku
Komentarze do artykułu
Brak komentarzy. Skomentuj pierwszy!