Wywiady

Andrzej Chybaty – geniusz pochylił czoło nad człowiekiem

Profesor podczas pracy (fot. sxc.hu)

Profesor podczas pracy (fot. sxc.hu)

Niecodzienne wydarzenie! Profesor Andrzej Chybaty, znany autor wszelkiej maści wydawnictw poradnikowych, postać przez niektórych znienawidzona, przez resztę uwielbiana, przez wszystkich rozpoznawalna – zdecydował się udzielić nam wywiadu! Moment jest podniosły, ponieważ profesor, jak sam przyznaje, niechętnie opuszcza swoje progi, a tym bardziej udziela wywiadów – czujemy się zatem zaszczyceni, mogąc opublikować ten krótki wywiad z tak znamienitą postacią.

Panie profesorze, zacznijmy od początku: jak to wszystko się zaczęło? Kiedy i dlaczego napisał Pan swoją pierwszą książkę?

Na początek zacznijmy od klaryfikacji: nie lubię słowa “książka“. Preferuję “pozycja”. Książka to dla każdego coś innego, o pozycji nie można tego powiedzieć. Nie mam też na imię Andrzej.

A odpowiadając na Pańskie pytanie: pierwszą pozycję napisałem gdy miałem lat 12, w okresie kiedy moi starsi koledzy dojrzewali, a młodsi kwilili w kołyskach. Był to poradnik bardzo mi wtedy bliski, zatytułowałem go “Jak godnie przeżyć dwunasty rok życia z ograniczoną ilością bielizny?”. Och, to były czasy…

I to był hit? W ilu egzemplarzach sprzedała się ta pozycja?

Absolutnie nie, byłem zbyt nieśmiały, żeby komukolwiek to pokazać. Wysłałem to jedynie mojej mamie do więzienia, ale nie mam pewności czy to przeczytała, nigdy później nie wspomniała o tej pozycji.

Dziś rzeczywistość jest zupełnie inna, pańskie książki sprzedają się w setkach tysięcy egzemplarzy każda, ile dokładnie ich Pan napisał?

Nie jestem do końca pewien, po sześćdziesiątej straciłem rachubę, ale wydaje mi się, że około setki.

A które z nich poleciłby Pan młodemu pokoleniu, dla którego jest Pan przecież wzorem do naśladowania, żeby mogli stać się takimi, jak Pan?

To trudne pytanie, moje poradniki poruszają bardzo różne tematy. Dla szczególnie zagubionej młodzieży napisałem “Kibzi-bibzi co w mej główce siedzi?”, dla osób z problemami skórnymi “Wyciś tego pryszcza, Ziomuś, bez załamki!”, ale pisywałem też np. pozycje ułatwiające młodzieży odnalezienie się w świecie dorosłych, który może wydawać im się nieco odległy, zwłaszcza jeśli sa niewielkich rozmiarów – wystarczy wymienić “Pornografia – z czym to się je?”, “Dlaczego czasem swędzi?” czy też “Jak rozłożyć parasol w ciasnym pomieszczeniu?”.

Dlaczego akurat poradniki? Co sprawiło, że wybrał Pan ten typ twórczości?

Było to stosunkowo proste. W pewnym momencie życia, gdzieś pomiędzy napisaniem “Jak ugotować jajko bez użycia kuszy?” a pierwszymi szkicami do “Kaloryfer – prawdy i mity” zdałem sobie sprawę, że nic innego w życiu nie potrafię. Zaraz potem opisałem swoje doświadczenia w “Jak nie robić w życiu nic i mieć cały czas zajęcie?”.

Jak wygląda Pańskie życie prywatne?

Prywatnie mam trzy wspaniałe córki, z których każda posiada wspaniałą matkę, choć nie znają się wzajemnie, mieszkają po prostu zbyt daleko od siebie. Ja zresztą również nie utrzymuję z nimi kontaktu, poza dodaniem do znajomych na Facebooku, ale mam tam też Papieża i Prezydenta Urugwaju, więc pewnie nikt nie traktuje tego poważnie.

Rodzicielstwo natomiast dało mi możliwość poznania zupełnie innej strony życia, spojrzenia na siebie czyimiś (małymi) oczami, co też opisałem dokładnie w pozycji “Zdalne wychowanie dzieci – ile to kosztuje?” oraz “Małe rączki i nóżki, czyli jak nie uszkodzić dziecka podczas normalnych czynności opiekuńczych”. Obie to zresztą bestsellery w swojej kategorii.

Z tego, co wiem, również dużo Pan podróżuje?

Tak, w zeszłym tygodniu byłem w Piątku Wielkim, w przyszłym wybieram się dwie przecznice od mojego mieszkania na minipromocję mojej ostatniej pozycji, a za dwa miesiące… któż to wie! Podróżuję na tyle często, że opłaciło mi się już kupno biletu miesięcznego, obejmującego też linie podmiejskie.

Jakie plany na przyszłość?

Nieco zmieniam profil, postanowiliśmy z moim agentem, że czas zabrać się za poradniki podróżnicze – jestem w trakcie pisania pierwszych pozycji z planowanej całej serii “Miejsca, w których nigdy nie byłem”. Mogę już teraz powiedzieć, że na pierwszy ogień pójdzie publiczna toaleta.

Zapowiada się zatem kolejna seria bestsellerów! Dziękuję serdecznie za rozmowę.

Tak.

Bawi Cię to? Podziel się: Dodaj do Blipa Dodaj do Flakera Dodaj do Wykopu Dodaj do Google Buzz Dodaj do Twittera Dodaj do Facebooka

Najświeższe artykuły

Jak być nieszczęśliwym?Jak być nieszczęśliwym?

W Internecie roi się od wszelkiej maści bardziej lub mniej udanych poradników, które mają uczynić nas szczęśliwszymi. Najnowsze… czytaj dalej »

Andrzej Chybaty – geniusz pochylił czoło nad człowiekiemAndrzej Chybaty – geniusz pochylił czoło nad człowiekiem

Niecodzienne wydarzenie! Profesor Andrzej Chybaty, znany autor wszelkiej maści wydawnictw poradnikowych, postać przez niektórych znienawidzona, przez… czytaj dalej »

Najmodniejsze fobie w 2011 rokuNajmodniejsze fobie w 2011 roku

Panicznie się czegoś boisz? Strach smaga cię swoimi niewidocznymi mackami? Dobrze, ale mogłoby być lepiej - fobię może mieć każdy, ale nie każdy… czytaj dalej »

Komentarze do artykułu

Brak komentarzy. Skomentuj pierwszy!

Napisz swój komentarz

Connect with Facebook

UWAGA! Wszystko, co tutaj czytasz to nieprawdziwe informacje, które nie mają związku z rzeczywistością, nie reprezentują niczyich poglądów, a podobieństwo opisywanych tu osób i zdarzeń do rzeczywistych osób i zdarzeń jest zupełnie niezamierzone.

Featuring Recent Posts Wordpress Widget development by YD